Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żakiet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żakiet. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 kwietnia 2012

na ciepło

Zanim na dobre oddamy się latu - dwa ocieplacze, oczywiście mocno archiwalne, bo zimowe - na wypadek nagłego ataku zimy w maju jestem dobrze zaopatrzona ;-)

Transformacja kocyka w kaftanik - prawie jak u wróżki chrzestnej... Model 18M z Diany 4/2011, z zatrzaskiem zamiast zamka:

Wykończenie kieszeni:
 i "picuś" przy rękawie:

Jebotko improwizowane, czyli co zrobić z pół metra dzianiny, która okazała się za gruba na komin:

niedziela, 2 października 2011

Ostatnie letnie wytworki

Żakiet z Diany 2/2011 (model 25) - bardzo uniwersalny ciuszek się z niego zrobił, szczególnie, że to mój jedyny żakiet z krótkim rękawem:

Bluzka kimonowa (Burda 6/2011, model 121 B) - tutaj wersja z satyny jedwabnej (jak ja się naklęłam przy szyciu!), czeka na doszycie troczków w środku, bo przy noszeniu śliski materiał ujawnia wszem i wobec moje wdzięki. Mam jeszcze dwie bawełniane (przy nich klęłam znacznie mniej), używane "podomowo", a nawet jako pidżama.


Recyclingowa tunika z koszuli razem ze spodenkami z Burdy 5/2011 (model 105), moimi pierwszymi w ogóle, więc niemalże dziewiczymi ;)


Mój jedyny, jak narazie (niewykluczone, że w ogóle), haft - bo nienawidzę szycia ręcznego... Ale bluzkę chciałam ozdobić, to się poświęciłam dla sprawy...

 
Czas przerzucić się na grubsze tkaniny!