Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wełna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wełna. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 kwietnia 2013

wełna z zupełnie innej pory roku

Biżuterią niefrywolitkową zajmuję się już nieczęsto. Czasem zdarzy się jakieś zlecenie na proste nawlekańce, czasem genialny pomysł na przerobienie magazynu pełnego zbieranych z godnym chomika zapałem koralików wpadnie do głowy, czasem nawet zostanie zapisany "na zaś", czasem nowy przydaś zmotywuje do pracy i wyrwie z marazmu i nicniechciejstwa. A czasem okazja zmusza do ruszenia głową i zmontowania czegoś z zupełnie innej beczki.

Młynek do naszyjników mam już od dawna, przyjaciółka mnie namówiła, pokazała, ja wsiąkłam, jako rasowy przydasiomaniak i nabyłam metodą kupna. Zimową porą (i jedną i drugą, bo już dwie zimy zdążyły minąć) kręciłam z uporem, łączyłam, szukałam z błyskiem w oku miłych dla owego oka wełenek, prułam swetry, okradałam znajomych, byłam obdarowywana i buszowałam po zapasach rodzicielki. Naszyjniki rozeszły się nie wiem kiedy na zasadzie tu prezencik, tam prezencik.

O młynku przypomniałam sobie szukając inspiracji na kolejny prezencik. Tym razem wymiankowy, świąteczny (bożonarodzeniowy...), na forum szyciowym. Zgodnie z preferencjami wylosowanej obdarowanej prezent miał być praktyczny. I był! Naszyjnik-szaliczek, w sam raz do otulania się i mruczenia jak kot przy kaloryferze i zestaw samodzielnie kręconych kremów (od jakiegoś czasu tym się również zajmuję i jestem na prostej drodze do uzależnienia, ku swojej ogromnej radości):

niedziela, 20 listopada 2011

torbowo

Dziś będzie torbowo, przy czym torby mają metrykę różną, zbliżoną do dojrzałej...

Chronologicznie najstarsza - torebka dla mamy (projekt z książki "Uszyj w jedno popołudnie" Susan Mickey):


Torbiszcze własne (projekt papavero, rozmiar L) z motylowej tkaniny, na którą skusiłam się po obejrzeniu torebek brumm:


Dla teściowej prezencik klecony w ostatniej chwili, kiedy się Gedowi przypomniało, że rodzicielka ma urodziny (projekt papavero, rozmiar M):


I wymiankowa torebka dla Licho. Inspiracją był projekt z książki "Patchworkowe torebki" Ellen Kharade, przerobiony po mojemu, bo jakże by inaczej...


Ucho z tyłu jest odpinane (taki bajer, co ma ułatwić zapakowanie do środka np. lodówki):

Kilka detali:

I pomponiasta broszka zamiast wisienki na torcie: